W ramach projektu Erasmus + (akcja KA 1) pt. „Słowak – Twój krok ku nowoczesnej Europie” nauczyciele I LO: p. Marek Magdziak (wicedyrektor szkoły), p. Edyta Rudnicka (język polski), p. Monika Szozda (język niemiecki) brali udział w job shadowing. Nazwa, i słusznie, brzmi obco, ale kryje jedynie jeden ze sposobów na rozwijanie warsztatu pracy, bowiem możliwość obserwacji zagranicznych nauczycieli, kontakt z odmienną kulturą czy językiem są bezcenne. Do zdobywania nowych doświadczeń, w myśl powiedzenia, że człowiek uczy się całe życie, wybraliśmy węgierską szkołę, Dobo Istvan Gimnazium, znajdującą się w Egerze. To miasto, którego burmistrz w 2003 roku podpisał umowę o współpracy z prezydentem Przemyśla. Od wielu więc lat jesteśmy świadkami relacji pomiędzy partnerskimi miastami, a w ich konsekwencji – szkołami.

Nasz przygoda rozpoczęła się 8 kwietnia 2019 roku i trwała pięć dni. Mieliśmy okazję obserwować lekcje języka węgierskiego i języka chińskiego (oba poza naszą percepcją, właściwie odbiór był identyczny, równie dobrze można było do nas przemawiać w języku lapońskim czy bengalskim), języka angielskiego, języka niemieckiego i języka włoskiego (bardzo przydatna znajomość nazw kaw serwowanych przecież w polskich kawiarniach), matematyki oraz historii (podkreślone zostały zasługi generała Józefa Bema, dla Węgrów bohatera narodowego). Niezwykle serdecznie zostaliśmy przyjęci przez kadrę nauczycielską. Jesteśmy ogromnie wdzięczni osobom, które wprowadziły nas w węgierską rzeczywistość.

Niespodziewanej podróży w czasie doświadczyliśmy na zamku w Egerze. To tam w 1552 roku Istvan Dobo pokonał trzydziestokrotnie liczebniejsze wojsko sułtana tureckiego. Dlatego też na głównym placu miasta został wzniesiony monument ku czci dzielnego kapitana. Niezapomniane wrażenia pozostaną również po wycieczce do Budapesztu. To jedno z najpiękniejszych miast w Europie. Z jednej strony imponujący parlament, z drugiej zaś kuszący langosz – strawa smaczna choć niezdrowa. I tak kolejny już raz dualizm duszy i ciała zatoczył krąg.

„Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić”. To chińskie przysłowie bezwzględnie obnaża niemożność człowieczą. Nie zatrzymaliśmy, choć czas leniwie sączył się z minuty na minutę. Nie straciliśmy, wspomnienia pozostaną na długo.

Tekst i zdjęcia Edyta Rudnicka




Kategoria: