Długo czekaliśmy na ten dzień

Długo czekaliśmy na ten dzień. Każdy odliczał czas do wyjazdu. Trzy... dwa... jeden... i w końcu 31. Maja 2012r., żegnając się z rodzinami, wyruszyliśmy do Paderborn.

Podróż była długa i męcząca. Musieliśmy się także przesiadać. Ranek Dnia Dziecka był dodatkowo pochmurny i deszczowy. Nic jednak nie mogło popsuć nam dobrego humoru, bo przecież właśnie minęliśmy dużą farmę wiatrową - był to nieomylny znak, że lada chwila zatrzymamy się na dworcu autobusowym w Paderborn. Tak też się stało i ok. godz. 7:30 zostaliśmy przywitani przez naszych niemieckich kolegów i ich rodziny, a następnie rozjechaliśmy się do domów gospodarzy, aby odpocząć po prawie całodobowej podróży.

Już tego wieczoru czekał nas pierwszy punkt programu - kręgle. Kolejne dni dostarczały jeszcze więcej wrażeń i radości. Przyszedł czas także na odkrywanie piękna tego niezwykle zielonego i urokliwego miasta. Squash, w którego mieliśmy okazję zagrać, spodobał się chyba większości z nas. 4. czerwca przypadało święto - Schützenfest - mogliśmy w związku z tym zobaczyć na własne oczy, jak wyglądają miejscowe zwyczaje i kultura. Wizyta w Gymnasium Schloß Neuhaus pozwoliła nam na zapoznanie się z niemieckim systemem nauczania. Na jednej z przerw odbyło się spotkanie z dyrektorem szkoły, który przywitał nas w sali konferencyjnej, życząc na koniec miłego pobytu w Paderborn. Ogólnie zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci przez całą społeczność szkolną.

Wiele czasu spędziliśmy również na rozrywce. Świetnie bawiliśmy się na całodniowej wycieczce do parku rozrywki Fort Fun, gdzie czekały na nas kolejki górskie, tor saneczkowy, spływ pontonowy, koło młyńskie i wiele, wiele innych atrakcji. W kolejnych dniach mogliśmy również spróbować swoich sił w parku linowym Kletterpark Paderborn oraz na położonym niedaleko miasta polu do minigolfa.

Czwartkowe grillowanie u jednej z niemieckich koleżanek było już niestety naszym ostatnim, spędzonym w takim "wymianowym" gronie wieczorem. W piątek pozostało nam jeszcze tylko zwiedzanie Heinz Nixdorf MuseumsForum, które jest największym muzeum komputerów na świecie. Popołudnie było czasem na ostatnie zakupy i pakowanie walizek, choć czasem przysparzało to wiele trudności . Pierwszą połowę meczu Polska - Grecja mogliśmy jeszcze pooglądać w domach, później trzeba było już wyruszać na dworzec autobusowy. Czekała tam na nas jednak miła niespodzianka, ponieważ ostatnie 20 minut polsko-greckiego spotkania obejrzeliśmy na ekranie laptopa. Niestety, przyjechał nasz autobus. Uściskom i pożegnaniom nie było końca. Trudno było się rozstać, choć tęsknota za domem również powoli zaczęła dawać się we znaki. Trzeba było już jednak zajmować miejsca. Autobus ruszył. Każdy machał jeszcze na pożegnanie, lecz po chwili straciliśmy naszych niemieckich kolegów z oczu.

W sobotę o godz. 15:00 i tutaj głęboki ukłon w stronę panów kierowców, ponieważ do Przemyśla dojechaliśmy ponad 2 godziny przed planowanym przyjazdem, wysiedliśmy cali i zdrowi z autokaru.

Te kilka dni spędzone w Paderborn dały nam wiele nowych doświadczeń i przemiłych wspomnień, które przez długi czas pozostaną w naszych sercach. Takie wymiany są bardzo dobrą rzeczą, gdyż można nie tylko podszlifować swój język (w końcu zapamiętałem jak po niemiecku są truskawki - Erdbeeren ;D ), ale także zyskać nowych przyjaciół i stać się bardziej otwartymi na świat.

Radosław Kuczyński



Galeria:
Kategoria: